Hello world!

   Świąteczny tydzień odwiedzinowy. Wreszcie przyjechała moja rodzina! Mama, tata i siostra! Super było spędzić ten czas razem.
Mogliśmy sobie pogadać, pozwiedzać trochę wspólnie Sztokholm i popróbować nowych wegańskich potraw.
   Zacznijmy od jedzenia. Oczywiście niezastąpiona okazała się jadłonomia.pl
Jest to jeden z moich ulubionych blogów kulinarnych i jeszcze żadną potrawą nie byłam rozczarowana. Zawsze idealne połączenia smaków, dobrze doprawione i w miarę proste w wykonaniu dania. Na te święta zrobiliśmy wspólnie z Arkiem między innymi :
Oprócz tego robiłam jeszcze owsianki wg. własnego przepisu oraz pieczone warzywa również wg. własnego uznania.
Hitem jak dla mnie była sałatka, była przepsyszna! Tak samo dobry był bezglutenowy chleb (tym razem nie jadłonomii). Wyszedł chrupiący i starczył na kilka dni. O hummusie nie wspominam, bo zawsze wychodzi idealny! Mój ulubiony przepis po :
Oczywiście były potrawy dla mięsożerców, ale na szczęście o wiele wiele mniej niż kilka lat temu. Może moja misja wegańska w końcu się uda i za rok wszyscy będziemy siedzieć przy wegańskim świętecznym stole! Tego sobię życzę.
Jeżeli chodzi o zwiedzanie… Mimo tego, że miałam słabsze momenty, udało nam się zobaczyć Muzeum Vasa, czyl
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Który to tydzień
-23

Waga

-68 kg ,czyli 7,5 kg od wagi wyjściowej. Poleciało trochę więcej po świętach.

Wymiary

– 94-81-92, “góra”rośnie, czuć to zdecydowanie po bieliźnie.

Ubrania

-Nuda, nuda, nuda 🙂 Leginsy, sukienki i zwykłe t-shirty. Jednak niedługo będzie u mnie siostra i przywiezie buty na obcasach 🙂 O ile stopy mi nie urosły i nie spuchły znacząco to mam zamiar trochę w takich pochodzić.

Rozstępy

-Żadnych nowych…

Zachcianki

-Brak

Mdłości

-Brak

Ćwiczenia

-W weekend kiedy mieliśmy gości nic, tylko 2 dni bardzo długich spacerów. W tygodniu T25, nadrabiałam zaległości.

Sen

-Ciągle w porządku, wysypiam się, Matylda przesypia noce, jest ok!

Energia w ciągu dnia

– Trochę spadła. Podczas długich spacerów z rodziną, miałam słabsze momenty, kiedy musiałam usiąść, odpocząć i nabrać siły.

Nastrój

-A różnie, łatwo mnie wyprowadzić z równowagi. Wystarczy drobny szczegół, a ja już robię z tego dramat. Hormony szaleją.

Co mnie drażni

-Drobiazgi, ciężko powiedzieć co najbardziej. Jak nie ma porządku w domu, jak czegoś zapomnę…Generalnie jak coś nie pójdzie po mojej myśli.

Co mnie cieszy

-Najbardziej, że rodzina nas odwiedziła. Ale cieszą mnie również pierwsze wege święta. Wypróbowaliśmy kilka nowych przepisów. Dało się? Dało! I bez jajek 😉 Mama przywiozła mi czarną sól i tradycyjna sałatka w niczym nie była gorsza od tej z majonezem i jajkami.
 
Za czym tęsknię
-Ciągnie mnie do znajomych, ciągle myślę o tej wizycie w Polsce…

Ruchy Kropeczki

-Jest moc! Maleńka daje czadu. Kopniaki w pęcherz nie są niczym przyjemnym!

Płeć

-Córcia

Przewidywana data porodu

10.08.2015

M.
Advertisements